I jak tu żyć na ziemi, kiedy wiecznie okazuje się, że jej największym wrogiem jest właśnie człowiek. Człowiek istota rozumna niszczy własną planetę bezmyślnie produkując, CO2. Do walki o lepsze czystsze powietrze ruszyli ekolodzy. Gdyby to byli ekolodzy byłoby pół biedy. Do walki o środowisko ruszyły centrolewicowi politycy z ekologii robiąc, ekologizm a przyroda służy im do walki politycznej. To nowa krucjata, wręcz fundamentalizm wymierzony w człowieka i jego naturalne środowisko. Zaczął się Ekoterroryzm i nie wiadomo jak zatrzymać to postępujące szaleństwo.
Ekologizm
Ekologizm ma swoje korzenie w latach 70. Wyrósł w środowiskach lewicowych, które głosiły (i głoszą do dziś) potrzebę budowy otwartego społeczeństwa obywatelskiego, rozwijania się zgodnie z zasadą równowagi rozwoju i respektowanie prawa człowieka.
W kwestiach ekonomicznych Zielonych charakteryzuje skupianie się na biosferze i ludzkiej, jakości życia. Większość nie ufa tradycyjnemu kapitalizmowi, mierzącemu postęp wielkością wzrostu gospodarczego, któremu przeciwstawiają Wskaźnik, Jakości Życia. Takie zjawiska, jak konsumeryzm czy postęp technologiczny za wszelką cenę uznają za szare, przeciwstawiane zielonym poglądom, takim jak walka z subsydiowaniem nieekologicznych przedsięwzięć np. energetyki jądrowej i staraniom o zieloną reformę podatkową, kojarzoną z hasłem zanieczyszczający płaci. Będąc alterglobalistami, nie uznają oni obecnego modelu globalizacji.
Zielona polityka bardzo wyraźnie podkreśla rolę demokracji oddolnej, w której pojedynczy człowiek ma jak najwięcej do powiedzenia w kwestiach bezpośrednio go dotyczących. W związku z tym propagują model demokracji opartej na bezpośrednich inicjatywach mieszkańców, konsensusie i współpracy, a także etyczną konsumpcję, polegającą na kupowaniu produktów powstałych bez wyzysku ludzi lub środowiska.
Ważnymi elementami działania politycznego Zielonych są także: antyfaszyzm i wszelkie inne działania, walczące z nacjonalizmem, ksenofobią i dyskryminacją, feminizm i walka o równouprawnienie mniejszości religijnych, etnicznych i seksualnych, pacyfizm, walka o sprawiedliwy globalny handel, prawa zwierząt, sprzeciw wobec hodowli organizmów genetycznie modyfikowanych i dążenie do utrzymania bioróżnorodności.
Źródło: wikipedia
Wszystko byłoby w porządku gdyby nienarzucone przez owych manipulatorów swojego prawa i dogmatów, które nie mają potwierdzenia w rzeczywistości. Chodzi mianowicie o efekt cieplarniany, za dużą ilość produkowanego przez świat (w szczególności Europę), CO2. Walka polityczna pod przykrywką ekologizmu wychodzi środowiskom lewicowym bardzo dobrze. Mogą bezkarnie rzucać oskarżenia pod adresem każdego kraju, że zanieczyszcza środowisko i wymuszać na nim respektowanie przepisów. Przykładem niech będzie europejskie stanowisko do ograniczania emisji, CO2. Jest to jawne ograniczanie wolności krajów. Ekologiści jak uzurpatorzy śrubują absurdalne ograniczenia na rzecz pseudo-ratowania matki ziemi. Jakie zagrożenie niesie redukcja, CO2? A takie, że państwa rozwijające się takie jak np. Polska stoją przed poważnym problemem rozwojowym. Fabryki zamiast pracować pełną parą muszą pracować na pół gwizdka by nie łamać norm. Za złamanie norm są horrendalne kary pieniężne.
Jesteśmy skazani na ekologizm na ich terror, na ich narzucone prawa. Nie udowodniono, że produkcja, CO2 jest przyczyną efektu cieplarnianego, topnienia lodowców i zmian klimatycznych. Wręcz przeciwnie badacze, którzy zajmują się klimatem dalecy są od tak absurdalnych stwierdzeń. Sami uważają, że ziemia zmieniała swój klimat wiele razy i nie było to nigdy za sprawą człowieka.
CO2 mniej groźne niż głód!
Ekoterroryści stwierdzili, że mają świetną broń na nieposłuszny świat. Tą bronią jest klimat. Dość dziwne zachowanie owych obrońców wskazuje, że najpierw rzucają jakieś niestworzone opowieści o zmieniającym się klimacie a później szukają dopiero potwierdzenia. Do tego wykorzystują wszelakie powodzie, tajfuny, anomalie pogodowe.
Okazuje się, że dziś największym zagrożeniem dla świata nie jest zmieniający się klimat tylko Ekoterroryzm. Ów terroryzm rozwija się w krajach wysoko uprzemysłowionych. To tu centrolewicowi politycy i grupy młodzieży znajdują swoje największe zrozumienie. Fundamentalizm ekologiczny okazuje się być zaraźliwy. Coraz więcej państw ulega owym szamanom klimatycznym. Pod szczytnymi celami kryją się zwykli oportuniści i karierowicze, którzy na ekologii chcą dojść na szczyt władzy. Tak naprawdę to celem ekologistów jest dojście do władzy po trupach. I jest to realna groźba, która zagraża światu.
Przez absurdalne ograniczenia w emisji, CO2 wprowadzono w zamian biopaliwa. Alternatywę, która ma zmniejszyć emisję dwutlenku węgla. Jak udowodnili naukowcy biopaliwa praktycznie w niewielkim stopniu zmniejszają emisję dwutlenku węgla. Nie jest to jednak tak wielkie rewolucyjne ograniczenie. Ale dla ekologistów to sztandarowy pomysł. Promowane są wszędzie biopaliwa. Jednym z komponentów biopaliwa jest coś organicznego – pszenica, ryż, kukurydza, rzepak itd.
Propaganda na tak wielką skalę musiała się na kimś odbić. Aby rozwinięty świat mógł korzystać z cudu wymyślonego przez ekoterrorystów musiał na tym ucierpieć Trzeci Świat. To stamtąd sprowadzany jest komponent organiczny. W krajach, które produkują kukurydzę, rzepak itd. wycinane są lasy pod jeszcze większe pola uprawne. To prowadzi do redukcji światowych płuc, jakim są nie tylko lasy tropikalne, ale każda zielona oaza na tej ziemi. Ekologiźci jakoś nie martwią się o ubytek drzew pod uprawę komponentu do biopaliwa. Bardziej interesuje ich to, żeby emisja, CO2 w wysokorozwiniętej Europie nie przekraczała ich absurdalnych norm. A co lepiej jak nie drzewa są wstanie przefiltrować, CO2.
Jednym z fundamentalnych wartości to prawa człowieka. Czyżby? A jak wytłumaczyć wykorzystywanie krajów Trzeciego Świata do produkcji komponentów. W tych krajach panuje głód, a Ekoterroryści nie zważając na to kupują od nich kukurydzę, rzepak itd. Prowadzi to do zwiększenia cen tego produktu. Biedny hindus czy chińczyk nie jest wstanie zakupić podstawowego środka by przetrwać, by żyć. Świat rozwinięty – sterowany apokalipsą zagłady klimatycznej – żeruje na ubogiej części świata windując im ceny podstawowego produktu by mogli przeżyć. Doprowadza to do gigantycznych rejonów głodu. Tak wygląda obrona prawa człowieka przez ekologistów. Łatwiej bronić owego prawa w uprzemysłowionych krajach niż biednych zapomnianych przez Boga rejonach świata.
Jednak owi Ekoterroryści jakoś nakładają ograniczenia na świat zachodni. Na kraje rozwijające się a co z Chinami czy Indiami? Owych krajów restrykcje nie obowiązują. Bo kto podskoczy takim gospodarkom. Kto pozwoli sobie na narzucenie czegokolwiek tak wielkiemu rynkowi zbytu, jakim są Chiny czy Indie? Nikt. Owe państwa bez żadnych ograniczeń mogę kopcić i smrodzić. To Europa i Ameryka są zagrożeniem dla klimatu. Absurd goni absurd.
Kolejnym absurdem i zwycięstwa ekologistów było przyznanie nagrody Nobla dla Ala Gore’a. Ten niedoszły prezydent USA stał się obrońcą klimatu na świecie. Jego film dokumentalny ukazujący zmiany klimatyczne stał się podstawą do nadania mu owej nagrody. Choć w jego filmie wykryto już wiele fałszerstw i manipulacji to i tak jest „guru” ruchu ekologistów.
Ocieplenie klimatu to największy problem świata
Ocieplenie klimatu stało się religią wyznawaną przez środowisk centrolewicowe. To istne szaleństwo, jakie ogarnęło całą kulę ziemską. To owa grupa jest największym zagrożeniem dla Matki Ziemi. Klimat został wyniesiony na piedestały. To najważniejszy problem dzisiejszego świata. Głód, HIV/AIDS, bieda to przy zmianach klimatu problemy tak małe, że nie warto się niemi zajmować.
Propaganda klimatyczna jest w modzie. Wszystko zmierza do nowoczesnego życia. Życia ekologicznego. Dziś produkuje się auta na biopaliwa, ogranicza się emisje śmiercionośnego, CO2, a wysypiska są przepełnione, rzeki brudne, mnóstwo foliowych worków itd. To już ekoterrorystów nie interesuje. To nie ich priorytet. To nie ma takiej mocy jak światowe ocieplenie klimatu. Nie zostaje nam nic innego jak żyć w stertach śmieci, pływać w brudnych rzekach ale przynajmniej będziemy oddychać czystym nie skażonym powietrzem.
