Film

Et vous êtes pour l’avortement ? Envoyer à un ami Envoyer à un ami Lien permanent Envoyer à un ami Envoyer à un ami 104 réactions à “Et vous êtes pour l’avortement ?”

Free Your Mind: Najnowsze informacje

Łukasz Schreiber: Najnowsze informacje

Leszek Czajkowski - Śpiewnik oszołoma

środa, 20 lutego 2008

Komentarze na blogach: Maciej_Gawlikowski

Udawane zdziwienia...

> W okresie szczytowym Kwaśniewszczyzny wspartej
> Michnikowszczyzną atmosfera w mediach była tak duszna,
> że rzygać się chciało.

A wcześniej niby było lepiej?
A w mediach zarządzanych nie przez Michnika czy SLD-owców było lepiej?
Przypomnij sobie jak było w TVP za Wieśka kiedy robiliśmy razem Puls Dnia. Przypomnij sobie telefony "z góry", naciski, narzucanie gości, zakaz zapraszania niektórych osób, np. Czabańskiego (bo komuś podpadł). Przypomnij sobie to, kiedy Maciek jako dyrektor anteny kazał mi zmienić temat Pulsu w rocznicę 13. Grudnia, bo postanowił dowartościować Andrzeja Wajdę (co podobno miało jeszcze inne podteksty - natury biznesowej).
Może już tego nie pamiętasz ale dla mnie to ważny moment, bo m.in. za to wyleciałem z roboty.
Dyrektor anteny nagle wydaje mi przez telefon polecenie (jako redaktorowi programu), że 13.12. gościem Pulsu ma być Wajda a tematem rozmowy jego heroiczna postawa wobec komunistów. Stanowczo odmówiłem, więc usłyszałem bluzg w słuchawce, następnie w ogóle zdjęto tego dnia Puls a Wajda zaprezentował swą martyrologię w oprawie dnia Jedynki w rozmowie z Kraśką.
Minęło parę tygodni i Krzysiek Nowak wypowiedział pamiętne dla mnie słowa: "Wiesiek stracił do ciebie zaufanie! Nie możesz dłużej pracować w Pulsie Dnia, bo to nasz okręt flagowy i musimy mieć tam ludzi pewnych".
Zostałem wywalony z dnia na dzień na zbity pysk.
Co prawda pisałeś list do Wieśka z protestem w mojej sprawie (podpisali go wszyscy z naszej redakcji oprócz Piotra S.), ale żeby ktoś się mocniej postawił... Co to, to nie :-)
Załogę w ten sposób zastraszono, szefem Pulsu został kumpel Wieśka z Łodzi - właściciel dwóch pralni chemicznych, gość bez doświadczeń pracy w telewizji (ba, w jakiejkolwiek redakcji!), człek ponury i mało lotny, za to łapiący w lot pomysły "góry". I komuś to przeszkadzało? :-)

> Ja uważałem, że przestrzeń dziennikarskiej wolności
> jest tak ograniczona, że lepiej dać sobie spokój.

A wtedy, za czasów Pulsu, uważałeś "przestrzeń wolności" za wystarczającą? :-)

> Rozumiem, że dziś i on ma podobne odczucie.

Tak. I jego zdziwienie nagłym "ograniczeniem przestrzeni " jest równie nieszczere jak Twoje, które opisujesz (wybacz!).
Nie jesteście dziećmi i nie mów mi, że mieliście jakiekolwiek złudzenia - Ty parę lat temu, a Bertold parę tygodni temu.
Dziwi mnie tylko forma wypowiedzi Bertolda. Czułem niesmak po tym tekście. Chyba zbytnio przegiął pałę - może wpłynie to dobrze na wysokość kontraktu w nowej redakcji ale na dłuższą metę mu się nie opłaci, nie przysporzy wiarygodności.

> Wszystko bez słowa komentarza kolegów po fachu.

I to Ty pierwszy rzucasz kamieniem??? :-)))

> w czasach, gdy z
> zawodu w latach 1998 - 2004 wypychano wartosciowych
> ludzi to reszta najczęściej milczała, co najwyżej
> przekazywała prywatne wyrazy ubolewania.

Podobnie jak Ty w 1995 roku kiedy wywalano np. mnie za brak politycznej dyspozycyjności. A złudzeń, co do politycznego charakteru sprzątnięcia mnie przez kolegów-pampersów nie miałeś (co jasno napisałeś w liście do Wieśka, który mam gdzieś w domowym archiwum).

> Tylko, że syf nie zaczął się ani wczoraj ani dzisiaj. (...)
> W III RP też obowiązywała zasada, że pokorne cielę
> dwie matki ssie. Dobrze widać to na przykładzie całego
> towarzystwa z Polityki, czy medialnych tuzów TVN i
> Polsatu.

Syf był, jest i będzie. Nie miej złudzeń.
Będzie, dopóki w tym zawodzie będą dominować ludzie bez charakterów, bez honoru, bez jaj. A taką selekcję negatywną widać nie tylko wśród ekip TVN-u czy Polityki. Także w tzw. naszym środowisku.
Każda władza woli mieć w tym cyrku swoje małpki. Małpki skaczące w rytm podanej muzyki a nie zwierzęta z rodziny kotowatych mogące użreć przy próbie tresury :-)
Dlatego z Wiadomości musiał teraz odejść Radek Rybiński - człowiek porządny, uczciwy i dobry fachowiec.
Dlatego dla odmiany teraz karierę w tym głównym politycznym ołtarzyku zacznie niejaki Horodyski - mierny adept dziennikarstwa wyrzucany z krakowskich redakcji a to za dziennikarską nieuczciwość, a to za okradanie pracodawcy (robił na lewo na sprzęcie radiowym reklamy PiS-u). I taki ktoś zostanie reporterem politycznym Wiadomości. Kiedy spotkałem Jarka Grzelaka, powiedział mi, że biorą go, bo "nie ma kim robić". Brzmiało to mało przekonująco :-) Nie ma kim robić... mokrej roboty :-)

Jeszcze jedną historyjkę Ci przypomnę - cykliczne imprezki organizowane w połowie lat 90-tych w Klubie Architekta (tak to się chyba nazywało) przez Annę Marszałek, gwiazdę dziennikarstwa śledczego. Dałem Ci się wyciągnąć raz na taki jubel mimo wstrętu do salonowych imprez. O mało nie skończyło się to mordobiciem, bo okazało się po jakiejś godzinie, że popijający obok mnie piwo gruby gość jest działaczem Ruchu NIE Urbana i równocześnie jakimś doradcą SLDowskiego szefostwa MSW. Część uczestników tego "salonu" to były jakieś szemrane typy z bezpieki, wywiadu, SLD, wojskówki czy innych gangów a większość to kwiat dziennikarstwa, zwłaszcza śledczego. Wszyscy pili sobie z dziubków, sztama była, że hej!
Powstrzymaliście mnie wtedy przed rękoczynem a mocno podpity urbanoid nie ryzykując starcia czmychnął z lokalu, wsiadł za kierownicę służbowej lancii z granatowym kogutem za szybą i odjechał z piskiem opon.
Tak w symbiozie z komunistyczną gangsterką żyli wówczas dziennikarze śledczy i nawet nikogo to nie dziwiło, nie oburzało, nikt szat nie rwał z tego powodu.
Wiem, że takie odświeżanie pamięci kolegom nie przysparza mi ich sympatii, ale od czego do cholery są blogi...
Też jestem bliski rzucenia dziennikarskiej roboty, ale niczego poza tym w życiu robić nie umiem, więc się nadal męczę :-)
Bogu dzięki, że pracuję od 10 lat jako free lancer, zawsze to lepiej. Z telewizji pewnie bym dawno odjechał prosto do czubków.
Pozdrawiam.

2007-07-05 23:07
Maciej_Gawlikowski
0517