Film

Et vous êtes pour l’avortement ? Envoyer à un ami Envoyer à un ami Lien permanent Envoyer à un ami Envoyer à un ami 104 réactions à “Et vous êtes pour l’avortement ?”

Free Your Mind: Najnowsze informacje

Łukasz Schreiber: Najnowsze informacje

Leszek Czajkowski - Śpiewnik oszołoma

środa, 21 maja 2008

Rolicki oburzony, czyli podwójne standardy



W dzisiejszych Sygnałach Dnia Janusz Rolicki wyraził oburzenie niecnymi atakami na premiera Tuska. Jak to możliwe - załamywał ręce - by kpić z głowy państwa.

Chodziło oczywiście o podróż drugiej „pierwszej pary” do Ameryki Południowej. Nie można, dowodził Rolicki, wyliczać premierowi kosztów podróży, ani godzin wolnych od oficjalnych spotkań. Po prostu nie wypada, bo to godzi w filary demokracji w Polsce.

Przyznam, że wyjazd premiera ani mnie ziębi, ani parzy. Przecież sam siebie określił kiedyś mianem próżniaka i leniucha, więc nic dziwnego, iż oficjalny wyjazd zawierał wiele nieoficjalnych punktów programu.

Co natomiast pozostaje absolutnie nie do przyjęcia, to widoczne po raz kolejny podwójne standardy dla Tuska i Kaczyńskiego. O ile kpiny z obecnego premiera stanowią zamach na demokrację, o tyle żarty z poprzedniego, często niesmaczne, to wręcz obowiązek porządnego demokraty.

Tak, tak, pamiętam owe ZOMO Kaczyńskiego, pamiętam wyzywanie od zabójców księdza Popiełuszki i uważam, że w polskiej polityce padały znacznie gorsze określenia, co rzecz jasna Kaczyńskiego nie usprawiedliwia, ale równocześnie nie usprawiedliwia nagonki przeciwko niemu, rozumianej jako krucjaty ku przywróceniu demokracji. Trudno wymagać, by za jedną wypowiedź skazywać polityka na banicję, skoro inni plotą androny zupełnie bezkarnie. Trudno też zarzucać poprzedniej władzy odstępstwo od zasad demokracji i posługiwanie się służbami specjalnymi (czy ktoś to wreszcie udowodnił?), skoro podczas rządów nowej władzy, służby (ostatnio np. ABW) postępują wbrew prawu zupełnie bezkarnie.

No i wreszcie, trudno się dziwić kpinom z premiera, skoro w poprzedniej kadencji panowało powszechne przyzwolenie na ośmieszanie rządu.