Film

Et vous êtes pour l’avortement ? Envoyer à un ami Envoyer à un ami Lien permanent Envoyer à un ami Envoyer à un ami 104 réactions à “Et vous êtes pour l’avortement ?”

Free Your Mind: Najnowsze informacje

Łukasz Schreiber: Najnowsze informacje

Leszek Czajkowski - Śpiewnik oszołoma

czwartek, 29 maja 2008

Na marginesie "śledztwa" Czuchnowskiego




Wojciecha Czuchnowskiego nawiedził anonimowy informator "z kręgów zbliżonych do" i doniósł, że mamy międzynarodowy skandal z CBA w roli głównej, podobnież FBI się śmiertelnie obraziło za wciągnięcie w polityczną sprawę i takie tam. Użyłam cudzysłowu bo w artykule nie znalazłam śladów dziennikarskiego śledztwa tylko spisane relacje dwóch anonimowych informatorów, zdementowane zresztą przez FBI ale to akurat nie musi o niczym świadczyć. Kto chce niech wierzy, że wizyta "anonimowego informatora" u Czuchnowskiego nie ma żadnego związku z informacjami o planowanej przez SLD i PO ostatecznej rozprawie z CBA, ja w takich sprawach raczej niewierząca jestem i skłaniam się raczej ku wersji, że oto uruchomiono medialną osłonę pilotowanej przez Widackiego akcji rozwalania CBA. Mogę się nawet zakładać kto wkrótce dołączy ze swoimi sensacyjnymi ustaleniami.

Trudno komentować artykuł Czuchnowskiego bo wszystko co w nim sensacyjne jest nieweryfikowalne - Czuchnowski powołuje się wyłącznie na anonimowego informatora, a nie jest to dziennikarz, któremu wierzę na słowo. Poczekam zatem aż w tej sprawie pojawi się coś więcej niż "ustalenia" Czuchnowskiego na podstawie tego co zechciał mu sprzedać anonimowy informator nie wiadomo skąd, akurat na dniach kiedy ważą się być może losy CBA.

Pojawia się jednak w artykule informacja ciekawa, która powinna się bardzo nie spodobać wrogom CBA.

Gazeta Wyborcza: "Legenda" dostarczona CBA przez Amerykanów to fałszywe (tzw. legalizacyjne) dokumenty uwierzytelniające firmę Avantis. Według naszych dwóch niezależnych źródeł FBI skierowała do współpracy z CBA także swojego agenta, który przed burmistrzem Helu odgrywał amerykańskiego biznesmena.

Nawet gdyby prawdą okazało się, że FBI się obraziło na CBA za przedwyborczą konferencję Kamińskiego, to faktem jest, że wcześniej długo współpracowało z nim przy przygotowaniach do tej akcji, oddelegowało do niej nawet swojego agenta. Tylko naiwni uwierzą, że ta współpraca odbywała się na piękne oczy a FBI dostarczało wszystko co sobie CBA zażyczyło bez pytania o szczegóły akcji. Profesjonalna służba specjalna raczej nie finguje papierów i nie wysyła agenta bez pełnej wiedzy o tym jak zostanie wykorzystana. FBI musiało od początku wiedzieć jaki akcja ma charakter, że chodzi o korupcyjną prowokację, założyłabym się nawet, że wiedziało że osoba na którą polują jest posłanką. I właśnie sama informacja o zaangażowaniu FBI w akcję CBA jest w tym artykule najciekawsza bo nie da się dłużej używać argumentu o zbrodniczym charakterze akcji CBA, niesłychanej prowokacji i skandalicznym podżeganiu do popełnienia przestępstwa skoro taką akcję zaakceptowało i nawet się w nią włączyło FBI. Powtarzam, nie łudźmy się, że FBI kiwnęło palcem nie sprawdzając dokładnie w czym bierze udział.

W świetnym sobotnim artykule w Dzienniku Luiza Zalewska pisała, że przed wyborami Bondaryk odwiedzał redakcje z różnymi kwitami. Chyba mu nie przeszło, choć pewnie nie robi już tego osobiście. W tekście Czuchnowskiego jest mała wskazówka gdzie należy szukać inspiracji tej sensacji.

Gazeta Wyborcza: - Agent FBI udawał wiceprezesa amerykańskiej firmy zainteresowanego inwestycją na Helu - mówi polityk z kręgu władz PO. I dodaje: - Na trop tej sprawy wpadła ABW. Rzecz zakrawa na międzynarodowy skandal.

Polityk z wierchuszki PO, powołując się na ABW wrzuca mediom temat. A zbieżność w czasie z antycebowską ofensywą Widackiego jest oczywiście całkowicie przypadkowa.