Ze zgrozą dowiedziałem sie, że spór o ratyfikację traktatu lizbońskiego obniża prestiż Polski w sposób nieodwracalny i ośmiesza nasz kraj nie tylko w Europie ale nawet i na świecie. Aborygen na pustyni tak się śmieje, aż się ślini. Ludożerca na gwinei mówi, że Polaków nie je, bowiem móżdżek bez prestiżu gorszy jest nawet od ryżu.
Jako Polak nie lubię być pozbawiony prestiżu ani ośmieszony. Człowiek bez własnej winy przez nieodpowiedzialnych polityków jest wykluczony i nawet nie może protestować, bo jego kraj nie przyjął Karty Praw Podstawowych, zakazującej dyskryminacji ze względu na pochodzenie. Jedzie na urlop gdzieś do Antalyi albo na Wyspy Kanaryjskie, a tam wszędzie napisy - Polaków nie obsługujemy do czasu ratyfikacji traktatu lizbońskiego. Bardzo współczułem europosłowi Markowi Siwcowi, który uskarżał się, że nie wie jak się tłumaczyć w Brukseli. Już chciałem mu podpowiedzieć, żeby nic nie tłumaczył, a tu nagle natrafiłem na informację o tym, jak ośmieszyli się Brytyjczycy.
Otóż proszę sobie wyobrazić, że najwyraźniej pozostający pod wpływem Radia Maryja Bill Cash, poseł do parlamentu brytyjskiego i zarazem konserwatywny prokurator w gabinecie cieni, wraz z 49 kolegami zgłosił poprawkę do ustawy o zasadach funkcjonowania Izby Gmin po to, aby obejść podstępnie ustalenia traktatu z Lizbony. Poprawka zobowiązuje sądownictwo Zjednoczonego Królestwa do zatwierdzania brytyjskich ustaw, także jeśli są sprzeczne z zapisami z Lizbony. Taka kompromitacja ! Stawiać własny system prawny ponad europejskim!
A powody są po prostu śmieszne. Bill Cash i jego koledzy nie godzą się na zapisy traktatu wykluczającej parlament narodowy z prac ustawodawczych ani automatyzm samo-poprawek do traktatu niewymagających niczyjej zgody. Nie podoba im się - co za hańba - nadrzędność Trybunału Europejskiego nad parlamentem w Westminster. I tak Wielka Brytania została ośmieszona, utraciła prestiż i może zostać przemianowana na Średnią, a nawet na Małą Brytanie.
Proponuję Siwcowi, żeby zamiast tłumaczyć się z potępieńczych swarów, biegał po Brukseli i szydził z Brytyjczyków, odmawiał im prestiżu i nie pił whisky.
Maciej Rybiński, Fakt 18.03.2008
Film
Et vous êtes pour l’avortement ?
Envoyer à un ami Envoyer à un ami
Lien permanent Envoyer à un ami Envoyer à un ami
104 réactions à “Et vous êtes pour l’avortement ?”
