„Corriere della Sera”, największy włoski dziennik donosi, że za rządów Kaczyńskich nasz kraj opuściło 100 tys. gejów. Szczęść im Boże na emigracji.
„CdS” pisze o krytyce prezydenta Lecha Kaczyńskiego w stosunku do Traktatu Lizbońskiego, jak również o m.in. „ekstremalnym katolicyzmie”, „odwoływaniu się do uprzedzeń i wstrętów”, „antyeuropejskiej retoryce” oraz „homofobicznej propagandzie” – używanych rzekomo przez prezydenta i jego brata w odniesieniu do TL.
Jednocześnie, podkreślając na łamach, mediolański dziennik stwierdza, że:
„Prezydent Lech i jego bliźniaczy brat Jarosław, były premier pokonany w przedterminowych wyborach w październiku zeszłego roku przez lidera centroprawicy Donalda Tuska, nie po raz pierwszy zajmują homofobiczne stanowisko, co w przeszłości było powodem tarć z Brukselą”.
Uzupełnieniem tej informacji jest doniesienie o poniższej treści:
» … stowarzyszenia gejowskie informowały, iż w ciągu kilku lat „co najmniej sto tysięcy homoseksualistów zostało zmuszonych do opuszczenia kraju w ucieczce przed klimatem polowania na czarownice w epoce Kaczyńskich, zamkniętej wraz z powołaniem rządu Tuska” «.
Jeżeli bracia Kaczyńscy w ciągu dwóch lat wypędzili z naszego kraju 100 tysięcy gejów, to ja jestem im za to bardzo wdzięczny. Niech mnie nawet nazywają homofonem. Zastanawiam się tylko, w jaki sposób, bo nie przy światłach jupiterów, polowali Kaczyńscy na te czarownice. Media też o tym nie donosiły. Dochodzę do wniosku, że musiały mieć w tym bez wątpienia udział służby specjalne.
Równocześnie, nie zachęcając ich do powrotu, życzę wszystkim gejom, bez wyjątku, powodzenia na emigracji. Zachęcać do powrotu z emigracji może ich np. premier Donald Tusk, ale nie będę go popierał w tym względzie. A wypędzonym gejom, jeśli czują się pokrzywdzeni polecam zwrócenie się do Eriki Steinbach. Ta pani na temat wypędzonych powie im wszystko. Może nawet ujmie ich „tragedię” przy planach budowy centrum wypędzonych.
[cytaty za: http://wiadomosci.onet.pl/1715011,12,item.html]
