"Szansa na sukces" w czasie zmiany warty
Wybory odbyły się niedawno, ale proces odzyskiwania mediów postępuje szybko. O „Dzienniku”, który ma ambicje stać się partyjnym biuletynem PO pisałem i napiszę jeszcze nie raz. Dziś dla odmiany o TVP. Programów politycznych TVP już nie oglądam, tak więc nie wiem, co tam się dzieje, choć mogę sobie wyobrazić. Ciekawsze jednak jest to, co stało się w rozrywce, dokładnie zaś w programie „Szansa na sukces”. Popatrzmy, kto z aktualnie działających artystów pojawił się w ostatnich edycjach „Szansy”[1]. W tę niedzielę pieśniarz z platformianych barykad, Tomek Lipiński, wcześniej, 28 października, Paweł Kukiz (popierający PO w każdym wywiadzie i kilku artykułach), obaj z Komitetu Honorowego PO. A jeszcze wcześniej – tuż przed ciszą wyborczą represjonowani przez odchodzący reżim muzycy Lady Pank, którzy tym razem nie rzucali w publiczność butelkami. Niestety nie wiem, czy wśród wykonanych przez uczestników programu piosenek znalazł się hymn wszystkich multikorporacyjnych bojowników „Strach się bać”. Reasumując – dwóch muzyków z komitetu honorowego PO i zespół, który w ostatnim czasie wsławił się najgłośniejszym atakiem na PiS. Co prawda do autorów programu trendy muzyczne docierają z kilkudziesięcioletnim opóźnieniem, jednak wiedzą dobrze, co w polityce piszczy. Czy laureaci ostatnich edycji znaleźli szansę na sukces, trudno powiedzieć. Władze TVP rozpaczliwie szukają szansy na przetrwanie i to widać (i słychać) jak na dłoni w niedzielne popołudnia w Dwójce.
PS. Ściągawka dla pani Skrętkowskiej:
Norbi
Urszula Sipińska
Stachursky[2]
Można też zaprosić zespół Farben Lehre, w komitecie Tuska ich nie było, ale na koncertach zachowują słuszną postawę, co wiem z bloga Alakina[3] i źródeł własnych. Występy z playbacku dla telewizji mają świetnie obcykane.
PS2. Laureatką „Szansy na sukces” za – bardzo dobre – wykonanie piosenki „Za zamkniętymi drzwiami” Tiltu została niejaka panna Jaruzel. Lepszej puenty życie dopisać nie mogło.
