
O Narodowym, czyli POwyborcza prawda o Euro
Tagi:Długo zgłębiałem dzisiaj prawdę o budowie Stadionu Narodowego przy ulicy Zielenieckiej 1. O co chodzi Hannie Gronkiewicz-Waltz i przyszłemu ministrowi sportu Mirosławowi Drzewieckiemu? Wydaje mi się, że doszedłem do drugiego dna. Oczywiście, to tylko moje przemyślenia.
1. 18 kwietnia 2007 roku. Plac Defilad. Trwa feta po przyznaniu Polsce i Warszawie Euro 2012. Pojawia się Hanna Gronkiewicz-Waltz. Widzi kibiców Legii. - Obiecuję Wam, będzie Euro na stadionie Legii - krzyczy. Ki diabeł? - myślę. Przecież znam ofertę polski i Ukrainy i dalibóg nie ma w niej ani tego ani przyszłego stadionu przy u. Łazienkowskiej. Scenka została mi w pamięci. Teraz się przydaje.
2. Środa. HGW przebąkuje o Stadionie Narodowym w Łomiankach. Argumentuje, że stadionów teraz nie buduje się w centrach miast. No fakt, ale pewnie dlatego, że nie ma już gdzie :) Bo te kilkudziesięcioletnie obiekty to, a jakże, są położone blisko centrum. A Drzewiecki podnosi wciąż argument z St.Denis. Śmiać się czy płakać, że to będzie zaraz minister?
3. Weekend. Moją małżonkę trafia szlag. Słyszy w wiadomościach, że HGW rozważa Służewiec. To miejsce spacerów mojej Najdroższej z Mateuszem w wózku. Niedoczekanie! Zaczynamy się wdrażać w temat. O co chodzi?
4. Poniedziałek, rano. Słucham wywiadów z Drzewieckim w RMF, Elżbietą Jakubiak w Zetce. Czytam jeszcze przezabawną rozmówkę z HGW w Newsweeku. O co chodzi? Drzewiecki mówi coś o zbyt drogiej działce. Wchodzi w mantrę, że "trzeba szanować pieniądze podatników", działkę przy Stadionie X-lecia można sprzedać pod City Praga za zarobione pieniądze stawiać w stolicy baseny, hale sportowe i stadiony. Dziwuję się. Przed południem pojawia się na briefingu HGW. Jest wyraźnie zdenerwowana. Atakuje PiS, że nic nie zrobiło przez dwa lata a teraz PO będzie musiała zbierać tego owoce. Drzewiecki jej wtóruje w RMF i uspokaja, że Warszawa nie straci Euro, bo jest przecież budowany nowy stadion Legii na 33 tysiące i to super, bo kibice będą mogli obejrzeć tam mecze grupowe. Daje do zrozumienia,że Narodowy jest zbędny.
Potem jest "Kropka nad i" w TVN24. Jakubiak kontra Drzewiecki.
Drzewiecki: Warszawiacy są wprowadzani cały dzień w błąd. Nie o to chodzi, że chcemy coś zmienić. Jesteśmy w punkcie wyjścia, niczego nie ma.
Czy rzeczywiście? Jakubiak opowiada o konsultacjach, badaniu gruntu. Brzmi wiarygodnie. I podnosi ważny argument: dlaczego PO dotąd nie zgłaszała żadnych wątpliwości? Mija pół roku i nagle?
Jakubiak: To umowa z UEFA. Państwo chcą na nowo ją negocjować?
Drzewiecki znów opowiada, że lepiej dla podatników byłoby wybudować tam nowa dzielnicę, City Praga niż "kosztowny stadion na który będą się wybierali dwa-trzy razy w roku". Słucham? To mówi biznesmen?
Jakubiak wyjaśnia, że w planach jest stadion wielofunkcyjny z centrum konferencyjnym, halą wystawienniczą. "Nawet w umowie z UEFA jest to zapisane" - przypomina. I mówi, że stadion będzie kosztował pewnie miliard złotych.
Drzewiecki: budujemy najdroższy stadion na świecie.
Kolejna brednia. Polecam przyjrzenie się kosztom np. Areny w Monachium
Drzewiecki znów mówi, że "na Legii będą rozgrywane mecze w najgorszym wypadku". - Dlaczego ma się nie udać mecz otwarcia w Warszawie? - pyta zadziwiony. I wyciąga ostatni argument: "To ostatnie dni, kiedy dowiedizelismy się o zmianie niecki na błonia." - Tak, dwa miesiące temu po analizach fachowców, którzy badali grunty - odcina się Jakubiak. I przypomina, że gruntów przy zbiegu Targowej i Zielenieckiej nie można sprzedać pod deweloperkę. - Równie dobrze można sprzedać Łazienki. Tak mówią warunki rozwoju Warszawy – to teren rekreacyjno-sportowy. Pięć lat zajmie zmiana takich warunków przez Radę Warszawy - przypomina.
O co więc chodzi PO? Wg mnie plan jest prosty. Narodowego nie wybudują, bo miasto inwestuje w Legię. Powstanie stadion na mecze grupowe i większość warszawskich kibiców będzie szczęśliwa. Ale inauguracji nie będzie w stolicy. Wymóg to znacznie większy stadion. Gdzie taki będzie? Jeden już jest w Chorzowie. Drugi będzie w Gdańsku. Chorzów przegra, bo jest staromodny. A Arena Baltica będzie fest. I to w gnieździe Platformy. Będzie inaczej? Wątpię. Albo Narodowy tu gdzie jest albo nie zdążą.
PS: żeby było jasne. Od początku uważałem, że i nowy stadion Legii i Narodowy to przesada dla stolicy. Przekonywały mnie powoli argumenty Jakubiak, że to nie będzie tylko stadion tylko centrum sportu. O nowym stadionie Legii marzyłem od dawna więc nie jestem przeciw. Teraz PO mnie przekonało na dobre do obu inwestycji. Pierwszy cud PO :)
http://mikwojcik.salon24.pl/43519,index.html
